Najbliższych dwóch miesięcy obawiam się niesamowicie, wcale nie mam na nie ochoty, ale wiem, że mogą bardzo mocno wpłynąć na to co będzie dalej. Warto byłoby jeszcze tylko wiedzieć co powinno być dalej, a póki co nie wiem chyba nic... Oby wielkie nadzieje nie pozostały tylko nadziejami...
niedziela, 6 marca 2016
HIGH HOPES
Czas mija nieubłaganie, dni do matury biegną szybciej niż najszybci sportowcy świata. Dopiero przeżywaliśmy najważniejszy bal życia, który swoją drogą był niczego sobie, przypominający nam o stu dniach do egzaminu, a nagle zrobiło się ich już o czterdzieści mniej! Szkoda tylko, że wiedza nie wchodzi tak samo szybko i bardzo mi jeszcze daleko to tego co już dawno powinno nastąpić. Szanowny pan Pazdro nie przekonuje mnie ani trochę, pan Witowski też nie zachwyca, a ciągnąca się (nie)zima wcale nie pomaga w tym wszystkim. Cały tydzień (oprócz niedzieli, rzecz jasna) spędzany w szkole to całkiem dobra rozrywka. Dobrze, że są przyjaciele, którzy czasami próbują pokonać w tej konkurencji nawet szkołę i całkiem dobrze im to wychodzi. Równie dobre jest to, że posiadam jakieś stare zdjęcia, bo na nowe najzwyczajniej nie mam czasu.
Najbliższych dwóch miesięcy obawiam się niesamowicie, wcale nie mam na nie ochoty, ale wiem, że mogą bardzo mocno wpłynąć na to co będzie dalej. Warto byłoby jeszcze tylko wiedzieć co powinno być dalej, a póki co nie wiem chyba nic... Oby wielkie nadzieje nie pozostały tylko nadziejami...
Najbliższych dwóch miesięcy obawiam się niesamowicie, wcale nie mam na nie ochoty, ale wiem, że mogą bardzo mocno wpłynąć na to co będzie dalej. Warto byłoby jeszcze tylko wiedzieć co powinno być dalej, a póki co nie wiem chyba nic... Oby wielkie nadzieje nie pozostały tylko nadziejami...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Jakbym czytala swoja notke 2 lata temu ;-) dasz rade! Ja trzymam za Ciebie moooocno kciuki!
OdpowiedzUsuńCiężko będzie na pewno, ale może jakoś ogarnę :) podziękuję jak już będzie po wszystkim!
Usuń