Kto by pomyślał, że taka mała Zuzia już nie jest małą Zuzią.
wtorek, 5 września 2017
niedziela, 7 maja 2017
SZLAK MNIE TRAFI!
Planowałam ten wyjazd tak długo, że kiedyś w końcu musiałam tam jechać. Po kilku dniach i ja znalazłam to, co urokliwe w Bieszczadach, chociażby na szlaku...
środa, 15 lutego 2017
O KURTECZKA!
Miał być rok pasji, ale na to, aby nauczyć się czegoś o fotografii mam czasu tyle, że wcale /na wszystkie inne, nawet ważniejsze mam tyle samo/. Postanowiłam więc, że trzeba coś dodać jak zobaczyłam datę poprzedniego postu, a że minął prawie rok, to na zdjęciach znowu ta sama pora roku (chociaż braku fotogeniczności nie można jej zarzucić)!
Minął rok, w sumie to 11 miesięcy. Zadziały się miliony różnych rzeczy. Szkoła, praca, /nie super/ Warszawa, do której zdążyłam /o dziwo!/ się przyzwyczaić, wymarzony SOR /który nie zachwycił/ niezmiennie nowe znajomości, tak naprawdę to wszystko nowe, a ja dalej stoję w tym samym miejscu, przed tymi samymi wyborami. o ironio!
niedziela, 6 marca 2016
HIGH HOPES
Czas mija nieubłaganie, dni do matury biegną szybciej niż najszybci sportowcy świata. Dopiero przeżywaliśmy najważniejszy bal życia, który swoją drogą był niczego sobie, przypominający nam o stu dniach do egzaminu, a nagle zrobiło się ich już o czterdzieści mniej! Szkoda tylko, że wiedza nie wchodzi tak samo szybko i bardzo mi jeszcze daleko to tego co już dawno powinno nastąpić. Szanowny pan Pazdro nie przekonuje mnie ani trochę, pan Witowski też nie zachwyca, a ciągnąca się (nie)zima wcale nie pomaga w tym wszystkim. Cały tydzień (oprócz niedzieli, rzecz jasna) spędzany w szkole to całkiem dobra rozrywka. Dobrze, że są przyjaciele, którzy czasami próbują pokonać w tej konkurencji nawet szkołę i całkiem dobrze im to wychodzi. Równie dobre jest to, że posiadam jakieś stare zdjęcia, bo na nowe najzwyczajniej nie mam czasu.
Najbliższych dwóch miesięcy obawiam się niesamowicie, wcale nie mam na nie ochoty, ale wiem, że mogą bardzo mocno wpłynąć na to co będzie dalej. Warto byłoby jeszcze tylko wiedzieć co powinno być dalej, a póki co nie wiem chyba nic... Oby wielkie nadzieje nie pozostały tylko nadziejami...
Najbliższych dwóch miesięcy obawiam się niesamowicie, wcale nie mam na nie ochoty, ale wiem, że mogą bardzo mocno wpłynąć na to co będzie dalej. Warto byłoby jeszcze tylko wiedzieć co powinno być dalej, a póki co nie wiem chyba nic... Oby wielkie nadzieje nie pozostały tylko nadziejami...
czwartek, 31 grudnia 2015
DO SIEGO ROKU!
Koniec roku zawsze jest czasem podsumowań. Kolejny rok odchodzi już do przeszłości, naszej małej, prywatnej historii. Odchodzący rok przyniósł mi niezwykle wiele! Udało mi się przez ostatnie 365 dni poznać mnóstwo nowych ludzi, którzy mam nadzieję, że zostaną na dłużej, bo są to niesamowici ludzie. Z częścią swoich dawnych znajomych odnowiłam i polepszyłam kontakt, co też jest powodem niesamowitej radości! Przeżyłam w tym roku super przygody, super wakacje, które stały się dla mnie też niemałym wyzwaniem. Trochę się zmieniło, ale na te zmiany także nie narzekam! Stałam się dorosła, co dalej jest dla mnie niezłym szokiem, wcale nie takim super kierowcą ;), podjęłam swoją pierwszą pracę, od kilku tygodni ćwiczę poloneza, co oznacza tylko tyle, że już za cztery miesiące najważniejszy dla mnie egzamin i czas chyba równie ważnych decyzji. Mam nadzieję, że będzie to czas spełnionych marzeń, a nie smutków i zawiedzenia, zarówno dla mnie jak i moich przyjaciół.
Miniony rok zostawia miliony niesamowitych wspomnień, z czego jak zawsze bardzo mocno się cieszę, przecież przez całe nasze życie powinniśmy pracować na najlepsze wspomnienia!
Na koniec końca łapcie ode mnie kilka kadrów świątecznych lampek, najlepszą piosenkę na końcowe rozmyślenia...
..... i jak najlepsze życzenia na kolejne nie 365, a 366 dni, które są szansą na kolejne 366 dni radości, wyzwań i lepszego życia! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)